Nie mogłem być obecny na posiedzeniu komisji, lecz godnie Iustitię reprezntowali Maciej Strączyński, Rafał Puchalski i Tomasz Marczyński. Wkrótce zresztą zamieścimy przekaz wideo z obrad komisji, który dzięki uprzejmości przewodniczącego komisji posła Kalisza mogliśmy zarejestrować.
Relacja uczestników jest zgodna: projekt spotkał się z miażdżącą krytyką. Stosunkiem głosów zaledwie 8:7 nie doszło do odrzucenia go w 1. czytaniu, ale uwzględniono wniosek o wysłuchanie publiczne.
Wysłuchanie publiczne odbędzie się 11 stycznia 2011 r. o g. 12:00
Mam nadzieję, że sędziowie, którym leży na sercu dobro wymiaru sprawiedliwości stawią się tłumnie.
Przypominam nasze główne zastrzeżenia:
1. zwiększanie nadzoru administracyjnego Ministra Sprawiedliwości nad
działalnością sądów powszechnych. Paradoksem jest, że Prokuratura już
nie podlega nadzorowi Ministra, a podlegają mu nadal sądy - jest to
relikt czasów PRL. Iustitia postuluje, aby ten nadzór przekazać I
Prezesowi Sądu Najwyższego. Tymczasem Minister nadal chce go utrzymać,
ale zwiększy też środki nacisku na sędziów poprzez wprowadzenie ocen
okresowych pracy. Poprzez groźbę wystawienia oceny negatywnej będzie
istniała możliwość wywierania nacisku na sędziego. Ocenę tę będzie
wystawiał sędzia wizytator, ale podległy w zakresie nadzoru prezesowi,
który przez Ministra będzie rozliczany ze sposobu sprawowania nadzoru.
Ocena ta, co najistotniejsze, będzie skupiała się na ilościowych
wynikach pracy sędziego tj. jak dużo spraw "załatwia", w oderwaniu od
tego czy orzeczenia zostały zmienione bądź uchylone czy utrzymane.
Sądy wg tego projektu będą więc "fabrykami" wyroków i wszystkie
opisywane w mediach problemy z wydawaniem orzeczeń bez udziału stron
mogą się tylko nasilać.
2. pozbawienie sędziów sądów rejonowych istotnych kompetencji w
samorządzie sędziowskim - sędziowie sądów rejonowych (to ok. 70%
sędziów) nie będą mieli wpływu na wybór prezesa sądu okręgowego, który
decyduje w wielu personalnych sprawach ich dotyczących. Kandydata na
Prezesa Sądu Okręgowego mają wybierać tylko sędziowie sądów
okręgowych. Minister chce mieć prawo odrzucania przedstawionych przez
zebrania sędziów kandydatów na prezesów w nieskończoność - nie chce
być związany (tak jak Prezydent przy wyborze Prezesa Trybunału Konstytucyjnego)obowiązkiem wybrania jednego z kandydatów.
3. Minister chce mieć możliwość likwidacji w małych sądach wydziałów
rodzinnych i pracy - sprawy z tych wydziałów będą przekazywane albo
sąsiednim sądom, albo rozpoznawane w ramach "omnibusowych" wydziałów
cywilnych lub karnych - szczególnie to ostatnie rozwiązanie jest groźne, gdyż istnieje niebezpieczeństwo, że w tych sprawach będą orzekali
sędziowie, którzy nie są specjalistami od spraw rodzinnych lub z prawa pracy, przez co obniżeniu może ulec jakość orzecznictwa.
Z apelem o szerokie konsultacje i zwołanie Okrągłego Stołu Sądownictwa
zwróciły się też, niezwiązane z Iustitią, organy samorządu
sędziowskiego reprezentujące wszystkich sędziów z wymienionych niżej
okręgów: zgromadzenia ogólne sądów w Gorzowie Wlkp,, Poznaniu,
Wrocławiu, Zamościu, Toruniu, Bydgoszczy, Olsztynie, Warszawie,
Słupsku, Gliwicach, Krakowie, Katowicach, Legnicy, Lublinie. W
kolejnych okręgach planowane jest podjęcie podobnych uchwał na
najbliższych zgromadzeniach.
brawo,nawet jeśli arytmetyka koalicji rządowej jest po ich stronie..trzeba pokazać co się myśli..
OdpowiedzUsuń na zawszefajnie, że się nie poddajecie :-)
OdpowiedzUsuń na zawszemoim skromnym zdaniem Iustitia powinna zaapelować do wszystkich sędziów o w miarę szybkie nadesłanie pytań dotyczących proponowanych zmian w usp. które następnie zadane by były na wysłuchaniu publicznym autorom nowelizacji, przy tylko 5000 tysiącach sędziów i 10 pytaniach każdego z nich daje to około 50 000 pytań, które będą zadawane na 100 takich wysłuchaniach,trwających mniej więcej do zimy 2011 /2012 r/ przecież chyba nikt nie zamknie ust sędziom na takim publicznym wysłuchqniu...
OdpowiedzUsuń na zawsze