W dzisiejszym komunikacie MS oznajmiło, że nie uznaje argumentów (m.in. Iustitii) przemawiających za napisaniem w całości nowego prawa o ustroju sądów powszechnych i pozostaje przy zamiarze częściowej, już chyba ponad czterdziestej z kolei, nowelizacji. Wyglądając za okno widzimy topniejący śnieg. Z każdą kolejną decyzją topnieje też zaufanie do …
Do kogo ? Wystarczy zapytać sędziów. Jak mawia Pismo: po owocach ich czynów poznacie ich :)
"IUSTITIA NON DEBET CLAUDICARE" Blog rzecznika SSP Iustitia - o stowarzyszeniu, sędziach, prawie ...
poniedziałek, 22 lutego 2010
Przyczyna i skutek
Na podpis Prezydenta czeka nowelizacja ustawy o komornikach (pisze o tym m.in. Gazeta Prawna w numerze z 15 lutego 2010 r., projekt ustawy jest dostępny TUTAJ). Na mocy jej przepisów dłużnicy będą mogli ubiegać się w sądzie o obniżenie opłat pobieranych przez komorników za prowadzenie egzekucji. W latach 2004–2006, kiedy taka możliwość był przewidziana przez prawo, dłużnicy złożyli 12 tys. wniosków o obniżenie opłaty egzekucyjnej – a przepisy nie były wówczas aż tak szeroko sformułowane (dotyczyły przypadków określonych jako szczególne). Uchwalając tę ustawę lekką ręką wrzucono więc do sądów tysiące nowych spraw rocznie. Czy jednocześnie przekazano pieniądze pozwalające sfinansować te dodatkowe zadania? Nic mi o tym nie wiadomo, a zatem będzie jak zwykle – sądy traktuje się jak worek bez dna, można dorzucać kolejne sprawy, nie martwiąc się o zapewnienie środków na ich sprawne osądzenie. Są na świecie państwa, w których w takiej sytuacji sądy otrzymują określoną kwotę za każdą dodatkową sprawę – na zatrudnienie dodatkowej obsady, wydatki rzeczowe itp. U nas spodziewam się raczej kolejnych utyskiwań na to, że „sądy wolno pracują”, „sędziowie są leniwi” i „sądy w innych krajach lepiej sobie radzą”.
Jest przyczyna, będzie też skutek.
Jest przyczyna, będzie też skutek.
sobota, 20 lutego 2010
Spraw przybyło, sędziów ubyło
Lektura statystyki dotyczącej liczby sędziów i liczby wpływających spraw skłania do jednoznacznego wniosku: sędziów ubyło, spraw przybyło. Taka tendencja jest widoczna w ostatnich latach – liczba sędziów po okresie wzrostu znowu uległa spadkowi do poprzedniego poziomu, a ilość wpływających spraw rośnie.
Rzucają się w oczy dane dotyczące sądów rejonowych: w 2007 r. przypisane do nich były 7 122 osoby (sędziowie sądów rejonowych i asesorzy), a w 2008 r. już 6 804 osoby (spadek o 318 osób). Z kolei liczba spraw wpływających do tych sądów wzrosła: w 2007 r. wpłynęło do sądów rejonowych 9 mln 757 tys. spraw, a w 2008 r. 10 mln 317 tys. spraw (wzrost o 558 tys. spraw). Pomimo tego w minionym roku znowu spadła zaległość, co oznacza, że sędziowie sądów rejonowych więcej spraw załatwiali, niż wpłynęło, chociaż było ich coraz mniej.
Patrząc ogółem na sądy powszechne tendencja jest podobna: w 2007 r. przypisane do nich były 10 082 osoby (sędziowie i asesorzy), a w 2009 r. już 9 918 osób (spadek o 164 osoby). Z kolei liczba spraw wpływających do sądów wzrosła: w 2007 r. wpłynęło ich 10 mln 681 tys., a w 2009 r. 11 mln 900 tys. spraw (wzrost o 1 mln 219 tys. spraw).
Graficzne przedstawienie tych danych zamieszczam TUTAJ.
Wszystko to wskazuje, że ostatnie lata to dla sędziów okres wyrzeczeń i wzrostu wydajności – wbrew obiegowym opiniom, że sądy pracują źle. To nie praca sędziów, lecz ilość spraw jest problemem. Życzyłbym administracji publicznej takiego wzrostu wydajności, jaki był udziałem sądów.
Rzucają się w oczy dane dotyczące sądów rejonowych: w 2007 r. przypisane do nich były 7 122 osoby (sędziowie sądów rejonowych i asesorzy), a w 2008 r. już 6 804 osoby (spadek o 318 osób). Z kolei liczba spraw wpływających do tych sądów wzrosła: w 2007 r. wpłynęło do sądów rejonowych 9 mln 757 tys. spraw, a w 2008 r. 10 mln 317 tys. spraw (wzrost o 558 tys. spraw). Pomimo tego w minionym roku znowu spadła zaległość, co oznacza, że sędziowie sądów rejonowych więcej spraw załatwiali, niż wpłynęło, chociaż było ich coraz mniej.
Patrząc ogółem na sądy powszechne tendencja jest podobna: w 2007 r. przypisane do nich były 10 082 osoby (sędziowie i asesorzy), a w 2009 r. już 9 918 osób (spadek o 164 osoby). Z kolei liczba spraw wpływających do sądów wzrosła: w 2007 r. wpłynęło ich 10 mln 681 tys., a w 2009 r. 11 mln 900 tys. spraw (wzrost o 1 mln 219 tys. spraw).
Graficzne przedstawienie tych danych zamieszczam TUTAJ.
Wszystko to wskazuje, że ostatnie lata to dla sędziów okres wyrzeczeń i wzrostu wydajności – wbrew obiegowym opiniom, że sądy pracują źle. To nie praca sędziów, lecz ilość spraw jest problemem. Życzyłbym administracji publicznej takiego wzrostu wydajności, jaki był udziałem sądów.
Etykiety:
ilość spraw,
sędziowie
Czeka nas ciężka praca
Na dzisiejszym zarządzie dokonano wyboru Wiceprezesów. Zostali nimi: Jolanta Korwin-Piotrowska (wiceprezes ds. finansowych) oraz Rafał Puchalski (wiceprezes ds. organizacyjnych). Poza tym poszczególni członkowie zarządu objęli kierownictwo następujących zespołów: Krystian Markiewicz – zespół ds. prawa cywilnego, Jacek Przygucki – zespół ds. poprawy funkcjonowania sądownictwa, Anna Adamska – Gallant – zespół ds. szkoleń, Barbara Nowacka – zespół ds. monitorowania postępowań dyscyplinarnych i zespół ds. prawa karnego, Bartłomiej Przymusiński – zespół ds. mediów. Uznano jednocześnie, że sprawy ustrojowe powinny pozostać pod kierownictwem prezesa, który zatem będzie przewodniczył zespołowi ds. usp i ds. statutowych. Łukasz Piebiak będzie odpowiadał za koordynację działań międzynarodowych stowarzyszenia, a Rafał Puchalski za monitoring mediów i projektów ustawodawczych.
W najbliższym czasie zarząd zamierza się skupić – poza rozmowami z MS – na przygotowaniu „okrągłego stołu” dot. reformy sądownictwa, konferencjach tematycznych ws. zmian w prawie i przygotowaniu obchodów XX – lecia Iustitii.
Jeśli chodzi o projekt usp to po spotkaniu w MS można powiedzieć tylko tyle: nadal nie wiadomo jaki będzie los projektu, ciąg dalszy konsultacji w najbliższych tygodniach.
Jednym słowem: czeka nas ciężka praca.
W najbliższym czasie zarząd zamierza się skupić – poza rozmowami z MS – na przygotowaniu „okrągłego stołu” dot. reformy sądownictwa, konferencjach tematycznych ws. zmian w prawie i przygotowaniu obchodów XX – lecia Iustitii.
Jeśli chodzi o projekt usp to po spotkaniu w MS można powiedzieć tylko tyle: nadal nie wiadomo jaki będzie los projektu, ciąg dalszy konsultacji w najbliższych tygodniach.
Jednym słowem: czeka nas ciężka praca.
Etykiety:
iustitia
Normalny ruch kadrowy ?
Zamieszczam link do danych o odejściach ze służby sędziów od 2006 r. Wg MS jest to normalny ruch kadrowy. Ja dostrzegam za tymi danymi konkretne twarze – osób, które cieszyły się autorytetem, budziły szacunek stron, pełnomocników, posiadały najwyższe kwalifikacje, a którym Państwo nie zapewniło warunków do uzyskania satysfakcji zawodowej. Ile kosztuje strata doświadczonego sędziego ? Zapewne w odpowiedzi usłyszymy, że to nawet oszczędność dla budżetu – wszak przez kilka miesięcy będą za tę osobę pracować koleżanki i koledzy z wydziału, a jak przyjdzie nowy (zapewne uprzednio asystent bądź referendarz) to oszczędzi się na stażowym i stawkach awansowych. Są jednak jakieś granice absurdu. A może nie ?
Etykiety:
odejścia sędziów
Polityka medialna sądów
W niedzielę w „Rzeczpospolitej” znajdziecie parę słów mojego autorstwa o działalności medialnej sądów. Zachęcam do lektury.
Dodano 21 lutego:
Problemy techniczne wstrzymały jednak publikację. Mam nadzieję, że jednak tekst ukaże się w późniejszym terminie.
Dodano 22 lutego:
Artykuł został opublikowany dzisiaj. Jest dostępny TUTAJ.
Dodano 21 lutego:
Problemy techniczne wstrzymały jednak publikację. Mam nadzieję, że jednak tekst ukaże się w późniejszym terminie.
Dodano 22 lutego:
Artykuł został opublikowany dzisiaj. Jest dostępny TUTAJ.
Etykiety:
polityka medialna,
rzeczpospolita,
sądy
wtorek, 16 lutego 2010
Czas na nowe usp
Prawo o ustroju sądów powszechnych było nowelizowane już kilkadziesiąt razy. Nasz kraj wchodzi w nowy etap rozwoju i potrzebuje nowoczesnej struktury sądownictwa i wzmocnienia gwarancji jego niezawisłości. Okazuje się, że nie tylko Iustitia uważa, że powinien powstać projekt nowej ustawy, gdyż podobne wnioski zostały zgłoszone Ministerstwu Sprawiedliwości w toku konsultacji międzyresortowych (uwagi można przejrzeć tutaj). W piątek zarząd Iustitii spotyka się z Ministrem Krzysztofem Kwiatkowskim. Zobaczymy jakie będą dalsze losy projektu…
Etykiety:
iustitia,
minister sprawiedliwości,
usp
czwartek, 11 lutego 2010
List otwarty
W całym kraju zbieramy podpisy pod listem otwartym w sprawie projektu usp. Jest to oddolna inicjatywa, której Iustitia udzieliła poparcia w uchwale Zebrania Delegatów. Są już sądy, gdzie wszyscy sędziowie podpisali się pod listem. Tylko w ten sposób można zadać kłam tezie, że większości sędziów jest obojętne, jaki będzie kształt nowej ustawy. O jakości legislacji niech świadczy fakt, że prawo o ustroju sądów powszechnych było w ciągu 9 lat nowelizowane ponad 40 razy. Chodzi nam o to, żeby na sędziego nie mogła być wywierana żadnego rodzaju i skądkolwiek pochodząca presja, aby wydał orzeczenie zgodne z życzeniami jednej ze stron, administracji, rządu lub kogokolwiek innego. Każdy znający kulisy pracy w sądzie wie, jak niebezpieczne dla procesu orzekania będą oceny dokonywane przez aparat nadzoru administracyjnego. Nie będziemy na to patrzeć w milczeniu.
Etykiety:
iustitia,
list otwarty,
minister sprawiedliwości
środa, 10 lutego 2010
To nie ja, to on
W ostatnich dniach na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości opublikowano aktualną wersję projektu ustawy o zmianie Prawa o ustroju sądów powszechnych. Projekt ten jest przykładem, że jeżeli już w kręgach politycznych zapadnie decyzja, aby wprowadzić określone rozwiązanie to już żadne, nawet najbardziej racjonalne argumenty, nie wpływają na zmianę decyzji. Sztandarowa nowość – system oceny sędziów. Od początku rozmów uznaje się za konieczne jego wprowadzenie, pomimo szeregu argumentów, które powinny skłonić do zmiany decyzji. Powstaje pytanie, czy nie chodzi tu głównie o efekt PR-owski, tj. odwrócenie uwagi od tego, że to nie zła praca sędziów, lecz głównie przestarzała i nieracjonalna organizacja oraz niedofinansowanie sądownictwa są przyczyną jego złego funkcjonowania? W polityce jest to niestety często stosowana metoda – pod hasłem szukania winnego ukrywać własne zaniedbania. Projektodawcy okazali się głusi na argumenty Iustitii, że bez określenia pensum sędziego oceny będą ułomne – mają one wedle autorów w szczególności promować tych sędziów, którzy są nadmiernie obciążeni i wykonują swe obowiązki należycie. Zamiast ograniczać wielkość referatów sędziów będzie się im dawać dobrą ocenę za wyrzeczenie się życia rodzinnego na rzecz służby, na piedestał wyciągając tych, którzy załatwiają „więcej” i „szybciej”. Ja osobiście nie uważam, aby sędzia zaniedbujący własną rodzinę zasługiwał na pochwałę. Nie chciałbym, aby wyroki wydawały „cyborgi”, odnajdujące swój sens życia tylko i wyłącznie w sprawach zawodowych, niewykorzystujący urlopów i pozbawieni innych zainteresowań. Czy sądy są właściwym miejscem do wprowadzania rozwiązań napędzających „wyścig szczurów” ? Jak wiele trzeba będzie poświęcić, aby pokonać innych ? I czy ten wyścig nie zdyskredytuje wszystkich w nim uczestniczących – wszak „problemem w wyścigu szczurów jest to, że nawet jeżeli wygrasz, to ciągle jesteś szczurem” (cyt. Lily Tomlin).
Jak wynika z uzasadnienia projektu „ocena pracy sędziego, zgodnie z przyjętym systemem, może być pozytywna z wyróżnieniem, pozytywna, pozytywna z zastrzeżeniem – w wypadku, gdy w pracy sędziego stwierdzono istotne uchybienia, nie stanowiące jednak podstawy do oceny negatywnej – albo negatywna. Brak dalszego stopniowania ocen wynika z przeszkód natury praktycznej (specyfika pracy sędziego utrudnia wystawianie ocen punktowych), a także z założenia, że dla reformy polskiego sądownictwa niezbędne jest przede wszystkim zapewnienie ze strony sędziów systematycznego, utrzymującego się na dobrym, stabilnym poziomie wysiłku orzeczniczego. Należy jednak uznać za celowe, z punktu widzenia oddziaływania motywacyjnego, wprowadzenie oceny pozytywnej z wyróżnieniem – dla podkreślenia osiągnięć sędziów prezentujących znakomite wyniki pracy.” Nie rozumiem jaka to jest specyfika pracy sędziego, która uniemożliwia wystawianie oceny punktowej, a pozwala na wystawienie „stopnia”. Specyfika pracy sędziego rzeczywiście uniemożliwia w ogóle jakąkolwiek inną ocenę, niż opisowa (takie obecnie funkcjonują), wskazująca uchybienia i osiągnięcia. Wtłoczenie sędziów w „stopnie” jest nieporozumieniem i tylko obniży autorytet sądów.
Jak wynika z uzasadnienia projektu „ocena pracy sędziego, zgodnie z przyjętym systemem, może być pozytywna z wyróżnieniem, pozytywna, pozytywna z zastrzeżeniem – w wypadku, gdy w pracy sędziego stwierdzono istotne uchybienia, nie stanowiące jednak podstawy do oceny negatywnej – albo negatywna. Brak dalszego stopniowania ocen wynika z przeszkód natury praktycznej (specyfika pracy sędziego utrudnia wystawianie ocen punktowych), a także z założenia, że dla reformy polskiego sądownictwa niezbędne jest przede wszystkim zapewnienie ze strony sędziów systematycznego, utrzymującego się na dobrym, stabilnym poziomie wysiłku orzeczniczego. Należy jednak uznać za celowe, z punktu widzenia oddziaływania motywacyjnego, wprowadzenie oceny pozytywnej z wyróżnieniem – dla podkreślenia osiągnięć sędziów prezentujących znakomite wyniki pracy.” Nie rozumiem jaka to jest specyfika pracy sędziego, która uniemożliwia wystawianie oceny punktowej, a pozwala na wystawienie „stopnia”. Specyfika pracy sędziego rzeczywiście uniemożliwia w ogóle jakąkolwiek inną ocenę, niż opisowa (takie obecnie funkcjonują), wskazująca uchybienia i osiągnięcia. Wtłoczenie sędziów w „stopnie” jest nieporozumieniem i tylko obniży autorytet sądów.
Etykiety:
iustitia,
minister sprawiedliwości,
oceny sędziów
wtorek, 9 lutego 2010
O odwadze i strachu
Pani Redaktor Ewa Siedlecka w relacji ze zjazdu na łamach „GW” („Iustitia: to idzie młodość”) stwierdziła, że „opozycja została zastraszona: boją się zabierać głos, żeby nie być zniszczeni na forum Sędziowie.net”. Sędziami powinny być osoby, które są zdolne wyrazić swoje własne zdanie, niezależnie od opinii innych. Nie wierzę zatem w ani jedno słowo w cytowanym zdaniu – sędziowie nie daliby się zastraszyć nikomu.
Etykiety:
gazeta wyborcza,
iustitia
sobota, 6 lutego 2010
XV Wyborcze Zebranie Delegatów SSP Iustitia
Pierwszy dzień obrad Zebrania Delegatów SSP „Iustitia” przebiegł spokojnie. Po rozpoczęciu obrad głos zabrała założycielka stowarzyszenia SSN Maria Teresa Romer, która przypomniała okoliczności powstania stowarzyszenia, życząc delegatom mądrych wyborów. W kontekście sugerowanego w prasie możliwego rozłamu stowarzyszenia dobitnie zabrzmiała deklaracja, iż Ona takiego stowarzyszenia tworzyć nie będzie, ani nie będzie do niego przystępować i ten problem w ogóle nie był poruszany w dyskusji. Po przyjęciu uchwały programowej wytyczającej kierunki działania w najbliższym roku przystąpiono do wyborów władz. Prezesem Zarządu wybrany został sędzia SO Maciej Strączyński (Oddział Szczecin), który był jedynym kandydatem i uzyskał 105 głosów (na 145 możliwych).
Do zarządu wybrani zostali: SSR Jolanta Korwin-Piotrowska (Oddział Białystok), SSO Barbara Nowacka (Oddział Gdańsk), SSR Anna Adamska-Gallant (Oddział Lublin), SSO Jacek Przygucki (Oddział Suwałki), SSR Rafał Puchalski (Oddział Przemyśl), SSR Łukasz Piebiak (Oddział Warszawa), SSR Wojciech Buchajczuk (Oddział Warszawa), SSR Krystian Markiewicz (Oddział Katowice) i SSR Bartłomiej Przymusiński (Oddział Poznań).
Komisję Rewizyjną wybrano w składzie: SSR Lech Wiśniewski, SSR Tomasz Marczyński, SSR Konrad Wytrykowski.
Uchwała programowa
Zebranie Delegatów Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA stwierdza, że nie zostały spełnione postulaty, zawarte w uchwałach programowych Stowarzyszenia, podjętych w latach 2008 – 2009. Podejmowane są natomiast dalsze polityczne działania zmierzające do deprecjacji sądów i sędziów poprzez zwiększanie nadzoru politycznego ministra sprawiedliwości, z naruszeniem konstytucyjnych zasad niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Zmiany w sądownictwie dokonywane są chaotycznie, bez spójnej wizji i nadal nie gwarantują obywatelom właściwego dostępu do sądu. Przejawem tej polityki jest m.in. forsowanie przez obecny rząd, wbrew zgodnym opiniom sędziów, nowelizacji ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych. oraz przeprowadzane zmiany w strukturze sądownictwa, sprowadzające się do likwidacji sądów i ich wydziałów, bez głębszej refleksji nad skutkami społecznymi takich działań.
Kierując się troską o poszanowanie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w tym dobra wymiaru sprawiedliwości i godności urzędu sędziego, zobowiązujemy organy stowarzyszenia do wystąpienia do organów władzy wykonawczej i ustawodawczej z żądaniem :
1) niezwłocznego zwołania „okrągłego stołu”, z udziałem przedstawicieli władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, którego celem będzie rozpoczęcie prac nad projektem ustawy ustrojowej wspólnej dla wszystkich sądów;
2) całkowitego uniezależnienia sądów od urzędu Ministra Sprawiedliwości oraz powierzenia nadzoru służbowego nad sędziami I Prezesowi Sądu Najwyższego;
3) wprowadzenia zmian legislacyjnych, prowadzących do ograniczenia kognicji sądów i usprawnienia ich pracy;
4) zrealizowania złożonej sędziom przez Ministra Sprawiedliwości obietnicy podjęcia w pierwszym kwartale 2010 r. prac legislacyjnych, zmierzających do ostatecznego uregulowania kwestii podwyższenia wynagrodzeń sędziowskich postulując, aby wynagrodzenie sędziego sądu rejonowego nie było niższe niż czterokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.
Do zarządu wybrani zostali: SSR Jolanta Korwin-Piotrowska (Oddział Białystok), SSO Barbara Nowacka (Oddział Gdańsk), SSR Anna Adamska-Gallant (Oddział Lublin), SSO Jacek Przygucki (Oddział Suwałki), SSR Rafał Puchalski (Oddział Przemyśl), SSR Łukasz Piebiak (Oddział Warszawa), SSR Wojciech Buchajczuk (Oddział Warszawa), SSR Krystian Markiewicz (Oddział Katowice) i SSR Bartłomiej Przymusiński (Oddział Poznań).
Komisję Rewizyjną wybrano w składzie: SSR Lech Wiśniewski, SSR Tomasz Marczyński, SSR Konrad Wytrykowski.
Uchwała programowa
Zebranie Delegatów Stowarzyszenia Sędziów Polskich IUSTITIA stwierdza, że nie zostały spełnione postulaty, zawarte w uchwałach programowych Stowarzyszenia, podjętych w latach 2008 – 2009. Podejmowane są natomiast dalsze polityczne działania zmierzające do deprecjacji sądów i sędziów poprzez zwiększanie nadzoru politycznego ministra sprawiedliwości, z naruszeniem konstytucyjnych zasad niezależności sądów i niezawisłości sędziów.
Zmiany w sądownictwie dokonywane są chaotycznie, bez spójnej wizji i nadal nie gwarantują obywatelom właściwego dostępu do sądu. Przejawem tej polityki jest m.in. forsowanie przez obecny rząd, wbrew zgodnym opiniom sędziów, nowelizacji ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych. oraz przeprowadzane zmiany w strukturze sądownictwa, sprowadzające się do likwidacji sądów i ich wydziałów, bez głębszej refleksji nad skutkami społecznymi takich działań.
Kierując się troską o poszanowanie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w tym dobra wymiaru sprawiedliwości i godności urzędu sędziego, zobowiązujemy organy stowarzyszenia do wystąpienia do organów władzy wykonawczej i ustawodawczej z żądaniem :
1) niezwłocznego zwołania „okrągłego stołu”, z udziałem przedstawicieli władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, którego celem będzie rozpoczęcie prac nad projektem ustawy ustrojowej wspólnej dla wszystkich sądów;
2) całkowitego uniezależnienia sądów od urzędu Ministra Sprawiedliwości oraz powierzenia nadzoru służbowego nad sędziami I Prezesowi Sądu Najwyższego;
3) wprowadzenia zmian legislacyjnych, prowadzących do ograniczenia kognicji sądów i usprawnienia ich pracy;
4) zrealizowania złożonej sędziom przez Ministra Sprawiedliwości obietnicy podjęcia w pierwszym kwartale 2010 r. prac legislacyjnych, zmierzających do ostatecznego uregulowania kwestii podwyższenia wynagrodzeń sędziowskich postulując, aby wynagrodzenie sędziego sądu rejonowego nie było niższe niż czterokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia.
środa, 3 lutego 2010
Z goryczą
Kolejny sędzia odchodzi z zawodu (czytaj tu).
Wszystkie tego rodzaju przypadki łączy jeden motyw: brak satysfakcji z wykonywanej pracy. Brak satysfakcji z powodu złej organizacji pracy wymiaru sprawiedliwości, która powoduje, że sędzia większość czasu pracy poświęca na błahe czynności administracyjne, a wieczory i weekendy spędza w domu nad uzasadnieniami, których nie ma czasu napisać w pracy. Z powodu braku jasnych kryteriów awansu, gdy narasta w nim gorycz związana z tym, że awansują młodsi i niekoniecznie lepsi merytorycznie kandydaci, a co było powodem ich awansu pozostaje tajemnicą (awans poprzedza najczęściej delegacja do sądu wyższego rzędu pozostawiona swobodnemu uznaniu prezesa sądu wyższego rzędu). Odchodzą też z powodu zarobków, które nie pozwalają poczuć finansowej przynależności do elitarnego grona wysokiej klasy specjalistów i są wyraźnie niższe od uzyskiwanych przez większość przedstawicieli innych wysoko wykwalifikowanych zawodów. Lekarze, wysocy urzędnicy, posłowie, pracownicy ministerstw widocznie w ocenie ustawodawcy zasługują na wyższe wynagrodzenia (sędzia pracujący w Ministerstwie Sprawiedliwości, który nie orzeka zarabia więcej niż jego kolega wymierzający sprawiedliwość). Dla statystyk ministerialnych te odejścia nie mają żadnego znaczenia – w końcu na zwolnione miejsce będzie wielu chętnych. Sędziego z kilkunastoletnim stażem zastąpi póki co egzaminowany aplikant po dwuletnim okresie asystentury lub pełnienia czynności referendarskich, który jeszcze kilka lat będzie uczył się rzemiosła sędziowskiego. Ale w statystyce „sztuka” równa się „sztuce”.
Życzę Wam drodzy koledzy, Arku, Czarku i Jacku, powodzenia w nowym zawodzie. Liczymy na Wasze wsparcie dla tych, którzy zostali i walczą o zmiany tego systemu.
Wszystkie tego rodzaju przypadki łączy jeden motyw: brak satysfakcji z wykonywanej pracy. Brak satysfakcji z powodu złej organizacji pracy wymiaru sprawiedliwości, która powoduje, że sędzia większość czasu pracy poświęca na błahe czynności administracyjne, a wieczory i weekendy spędza w domu nad uzasadnieniami, których nie ma czasu napisać w pracy. Z powodu braku jasnych kryteriów awansu, gdy narasta w nim gorycz związana z tym, że awansują młodsi i niekoniecznie lepsi merytorycznie kandydaci, a co było powodem ich awansu pozostaje tajemnicą (awans poprzedza najczęściej delegacja do sądu wyższego rzędu pozostawiona swobodnemu uznaniu prezesa sądu wyższego rzędu). Odchodzą też z powodu zarobków, które nie pozwalają poczuć finansowej przynależności do elitarnego grona wysokiej klasy specjalistów i są wyraźnie niższe od uzyskiwanych przez większość przedstawicieli innych wysoko wykwalifikowanych zawodów. Lekarze, wysocy urzędnicy, posłowie, pracownicy ministerstw widocznie w ocenie ustawodawcy zasługują na wyższe wynagrodzenia (sędzia pracujący w Ministerstwie Sprawiedliwości, który nie orzeka zarabia więcej niż jego kolega wymierzający sprawiedliwość). Dla statystyk ministerialnych te odejścia nie mają żadnego znaczenia – w końcu na zwolnione miejsce będzie wielu chętnych. Sędziego z kilkunastoletnim stażem zastąpi póki co egzaminowany aplikant po dwuletnim okresie asystentury lub pełnienia czynności referendarskich, który jeszcze kilka lat będzie uczył się rzemiosła sędziowskiego. Ale w statystyce „sztuka” równa się „sztuce”.
Życzę Wam drodzy koledzy, Arku, Czarku i Jacku, powodzenia w nowym zawodzie. Liczymy na Wasze wsparcie dla tych, którzy zostali i walczą o zmiany tego systemu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
