niedziela, 24 października 2010

Drugi numer kwartalnika trafia do druku !

Już za 2-3 tygodnie na Wasze biurka powinien trafić drugi numer kwartalnika. Jak widać poważnie traktujemy wyzwanie, aby kwartalnik był miejscem wymiany poglądów na temat kondycji sądownictwa i zmian w prawie.

Zachęcam do lektury.
Szczegółowa zapowiedź jest TUTAJ.

piątek, 22 października 2010

Konferencja jest niezwykle interesujaca i toczymy żywe dyskusje

środa, 20 października 2010

Reforma kodeksu postępowania cywilnego

Jutro rozpoczyna się konferencja "Reforma kodeksu postępowania cywilnego w świetle projektów Komisji Kodyfikacyjnej".

Organizatorami są: Katedra Postępowania Cywilnego UŚ, nasze Stowarzyszenie oraz Fundacja Wydziału Prawa i Administracji UŚ „Facultas Iuridica”.

Mam nadzieję, że głos sędziów będzie przedmiotem uwagi. Równocześnie jest dla nas wielkim honorem, że swój udział w konferencji zapowiedzieli wybitni teoretycy prawa.

Wierzę, że konferencja przysłuży się jakości prawa stanowionego w naszym kraju.

Szczegóły o konferencji TUTAJ.

sobota, 2 października 2010

Rozrzutność ponad miarę

W sądach pod koniec roku trwa akcja oszczędzania - nie przedłuża się umów na czas określony dodatkowym pracownikom, zaczyna brakować papieru i tonerów, kierownicy finansowi przypominają, żeby zakręcać kaloryfery i gasić światło.

W tej całej mizerii jest jeden zaskakujący projekt, który już wszedł w życie. Minister ogłosił, że oto wejdziemy w XXI wiek i wszystkie, także te najdrobniejsze, rozprawy cywilne będą nagrywane. Posłowie ustawę uchwalili. Mniejsza o to, że zdaniem ekspertów, sędziów, którzy uczestniczyli w programach pilotażowych, nagrywanie ma sens tylko przy dużych procesach, gdzie koszt tego rozwiązania jest akceptowalny społecznie i rzeczywiście ułatwia zabezpieczenie pełnego materiału dowodowego. Jesteśmy widocznie bogatym państwem, bo będziemy nagrywać także rozprawy o zapłatę rachunku za prąd w wysokości 50 zł.

W samym projekcie ustawy Ministerstwo Sprawiedliwości oszacowało koszty wdrożenia na 250 000 000 zł. Dużo ? Otóż jest to za mało. Są to koszty samego sprzętu na salach rozprawach do rejestrowania. Nie ujęto tu kosztów archiwizowania danych czy stworzenia sieci serwerów w sądach, a także połączeń z centralną bazą. Według różnych szacunków może to spowodować, że koszty wdrożenia nagrywania wzrosną 2 lub 3 - krotnie (w sądzie, gdzie jest 20 sal rozpraw miesięcznie będzie potrzeba ok. 2,4 TB miejsca na dyskach). Nie będą to koszty jednorazowe, gdyż wraz z upływem czasu będzie rosnąć ilość danych do zarchiwizowania. Co prawda część danych po jakimś czasie zapewne będzie można kasować, ale co najmniej kilka lat nagranie będzie musiało być przechowywane. Nie obliczono też kosztów transkrypcji - jeżeli będzie wykonywana. Uprawnienie do zarządzenia transkrypcji przyznano prezesowi sądu, a nie sędziemu, który rozpoznaje sprawę - rozwiązanie co najmniej zdumiewające, gdyż prezes ma ją zarządzić, jeżeli jest niezbędna dla prawidłowego orzekania. Skąd prezes sądu ma to wiedzieć, skoro to sędzia, a nie prezes, był na rozprawach ? Czy prezes zanim ją zarządzi będzie odsłuchiwał wszystkie nagrania ?

Jest to kolejny projekt wprowadzony bez wysłuchania uwag sędziów. Kolejna Wielka Reforma. Były nią jakiś czas temu sądy 24 godzinne. Kto dziś o nich pamięta ? Politycy dziś są, jutro ich nie ma. Pieniądze, które można było efektywniej wydać, idą na projekty dobrze wyglądające w telewizji. Malowane na zielono trawniki i domy z odnowioną wyłącznie fasadą, które wewnątrz są ruinami. Tak dziś wygląda prawdziwy obraz sądownictwa.

Pełna opinia Iustitii do rozporządzenia o nagrywaniu jest TUTAJ.